Z Panasonikiem 100-300 mm na dziką zwierzynę. Część IV. Nad morzem z podchodu

Tak tylko na marginesie

Fotografowanie z podchodu jest znacznie trudniejsze niż z zasiadki, szczególnie fotografowanie ptaków, które mają niezwykle bystry wzrok. Otóż nie, nie zawsze jest to prawdą. Przyjeżdżasz nad morze, i… wszystko masz „podane na talerzu”. Nad morzem można fotografować ptaki z marszu, bez przygotowania; nie trzeba wcześniej poznawać ich zwyczajów.

Morze jest urokliwe

Wyjazd nad morze we wrześniu nie był planowany. Zostałem zaproszony do Gdańska z wystawą zdjęć inkluzji owadów i pająków w bursztynie. Postanowiłem skorzystać z okazji i posiedzieć kilka dni nad Zatoką Gdańską, pochodzić po plaży, zbierać bursztyn i fotografować morze. Ale zdjęcia morza chciałem robić po swojemu (1).

1_nad morzem_m43

1. Poranne morze obiektywem Panasonic 100-300 mm

Jedno wystarczy, bo szybko okazało się, że będę fotografować raczej ptaki, i to z podchodu. Ptaki nad morzem same proszą się o fotografowanie. Najlepszy czas jest od świtu do zmroku. Najlepsze miejsca wskażą same ptaki, głównie mewy. Rano są to miejsca, gdzie morze wyrzuciło w nocy małże. Takie miejsca znalazłem na Wyspie Sobieszewskiej. Ale przez cały dzień są to miejsca, w których do morza wpadają niewielkie rzeczki czy miejskie rowy, niosąc ze sobą pokarm. Takie miejsce znalazłem w Gdańsku Jelitkowie.

Jelitkowo

Plaża w Jelitkowie roiła się od ludzi, nawet o świcie można było oglądać kąpiące się rusałki. Mężczyźni co najwyżej zamaczali nogi do kostek. Wśród ludzi przemieszczały się stada mew i wron szukających żeru. Najciekawsze sceny można było obserwować jednak u wylotu małego cieku wodnego płynącego przez Jelitkowo. Podejście do mew na odległość kilkunastu metrów nie wymagało żadnych zabiegów z mojej strony. Należało tylko zdążyć nacisnąć spust we właściwym momencie (2-4).

2_nad morzem_m43

2

3_nad morzem_m43

3

4_nad morzem_m43

4

Wyspa Sobieszewska

Znowu dominowały mewy (5), ale o poranku pojawiły się małe stadka biegusów (a może piaskowców). Fotografowanie ich było dużo trudniejsze, ponieważ małe ptaszki przelatywały z miejsca na miejsce i szybciutko przebierając nóżkami, biegały po płyciznach szukając pożywienia. Trzeba było je łapać w kadrze, kiedy na chwilkę zatrzymywały się (6, 7).

5_nad morzem_1m43

5

6_nad morzem_m43

6

7_nad morzem_m43

7

Szerokie plany

Po fascynacji portretami ptaków, nie odpinając Panasonika 100-300 mm, wróciłem do fotografowania morza z sylwetkami mew nad wodą, która o świcie przyjmowała ciekawy koloryt (8).

9_nad morzem_m43

8

Maksymalnie szeroko fotografowałem morze rybim okiem Samyanga 7,5 mm, co pokazałem wcześniej (http://www.m43.eu/porady/rybie-oko-wisienka-do-portfolio/).

Podsumowanie

Nigdzie łatwiej nie fotografuje się ptaków niż nad morzem, no może tylko z okna w swoim domu. W obu przypadkach trzeba tylko zadbać o ciekawe kadry. A jak oceniam obiektyw? Panasonic G VARIO 100-300 mm f/4.0-5.6 M.O.I.S. sprawował się bez zarzutu; lepiej niż oczekiwałem. Ostrzyłem wyłącznie autofokusem, który działał bardzo celnie i bardzo szybko.

The following two tabs change content below.
Absolwent Politechniki Łódzkiej (1969). Praca zawodowa zakończona etatem profesora na Wydziale Farmaceutycznym UM w Łodzi. Od roku 2012 fotografujący emeryt. Ponieważ całe życie zawodowe spędziłem w murach uczelni, to teraz z aparatem fotograficznym nadrabiam przyrodnicze zaległości. Fotografowanie jest dla mnie mobilizacją do wyjścia z domu (na wsi) przed świtem w poszukiwaniu naturalnego piękna, zwłaszcza tego odnajdywanego na kolanach, Zdjęcia są czymś wtórnym; nie mniej mam za sobą kilkanaście wystaw indywidualnych i jedną wspólną z Markiem Wyszomirskim (inkluzje zwierzęce w bursztynie), która była eksponowana w kilku miejscach – Warszawa 2014, Wieluń 2014, Gdańsk 2014, Łódź 2016. W roku 2016 nowa edycja tej wystawy La vita fissata nell’ambra została też zaprezentowana w Rzymie. Mój zachwyt budzi Vincent Munier, arcymistrz kompozycji, światłocienia i minimalnego światła.

Ostatnie wpisy Aleksander (zobacz wszystkie)

Inne wpisy, które mogą cię zainteresować:

2 komentarzy na temat “Z Panasonikiem 100-300 mm na dziką zwierzynę. Część IV. Nad morzem z podchodu”

  1. endrju pisze:

    Jakim aparatem były wykonywane zdjęcia?

napisz komentarz

Treść