Wirtualna szkoła fotografowania z Olympusem!

Sezon pierwszy obejmuje szkolenia dotyczące fotografowania krajobrazów, dzikich zwierząt i przyrody, a prowadzi go fotograf Jay Dickman.

Lekcje zorganizowane są w postaci krótkich filmowych „epizodów” (wskazana znajomość języka anielskiego), przy czym film pierwszy dotyczy właśnie fotografowania krajobrazów, film drugi – dzikich zwierząt, a film trzeci – ogólnie natury. Wszystkie trzy tworzą w sumie pierwszy sezon pierwszy, a łączy je osoba prowadzącego fotografa, pracującego dla National Geographic Jaya Dickmana.

Porady Jeya naprawdę mają sens, a czasami są też całkiem „poetyckie”, co wspaniale przypomina, że fotografia wymaga zarówno opanowania rzemiosła, jak i duszy artysty.

No i ma świetne rękawiczki 😉 A tak bardziej poważnie – te filmy pokazują też przy okazji, że w Mikro Cztery Trzecie nadal brakuje długich, jasnych obiektywów. Stąd częste wykorzystywanie obiektywów z systemu Cztery Trzecie, z czym OM-D E-M1 nie ma najmniejszego problemu.

W kolejnym, drugim sezonie lekcje poprowadzi Alex Mcclure. Na razie wiemy o nim tylko tyle, że pierwsza lekcja dotyczyć będzie malowania światłem. Zapowiada się naprawdę ciekawie!

Źródełko (warto zajrzeć, jest tam wiele dodatkowych zdjęć!): getolympus.com

The following two tabs change content below.

Inne wpisy, które mogą cię zainteresować:

2 komentarzy na temat “Wirtualna szkoła fotografowania z Olympusem!”

  1. PanMarecQ pisze:

    W sumie te odcinki to taka sztuka dla sztuki. Skoro pan Fotograf chodzi sobie z dwoma body w tym do jednego ma przypiętą armatę typu 50-200 lub 90-250 wszystkie zalety m43 mówiące o małej wielkości sprzętu znikają,nie mówiąc już o tym,że fotograf porusza się samochodem.

    bądź co bądź fajna idea,miło,że w końcu Olympus coś takiego ogarnął 😉 .

    • Tomek pisze:

      Na pewno te filmy wyglądałyby inaczej, gdyby kręcono je już po premierze rynkowej 40–150 mm f/2,8 PRO i 300 mm f/2,8 PRO.

      Natomiast co do jazdy samochodem czy sztuki dla sztuki – mi akurat to zaimponowało, że wszystkie pokazane w filmie zdjęcia powstały podczas całkiem chyba niewielu okazji zdjęciowych, tworzonych specjalnie na potrzeby filmu. Nic prostszego (dla fotografa NG) pokazać najlepsze zdjęcia wybrane z iluś tam lat pracy, natomiast pokazać najlepsze zdjęcia z dwóch czy trzech plenerów – to już trudniejsza sprawa.

napisz komentarz

Treść