Przecież to zdjęcie jest nieostre!

Tak tylko na marginesie

Z podziwem oglądam często nieostre zdjęcia w wydaniu Vincenta Muniera.

Zdjęcie powinno być ostre!

Dość powszechnie wśród początkujących fotoamatorów panuje przekonanie, że zdjęcie powinno być ostre, ma być swojego rodzaju dokumentem, gdzie wszystko jest wyraźne. Osobiście nie neguję potrzeby robienia takich zdjęć. Jeżeli autor chce, żeby wszystko było ostre, niech fotografuje tak, żeby było ostre; tylko niech to będzie świadomy wybór, a nie wynik braku znajomości estetyki fotografii czy rezygnacja z ustawień parametrów zdjęcia w aparacie. Na przeciwnym biegunie znajdują się zdjęcia nieostre; okazuje się, że wśród nich można spotkać estetyczne perełki. W tym wpisie zaledwie dotknę problemu ostrości i nieostrości w zdjęciach przyrodniczych.

Po co na zdjęciu potrzebna jest nieostrość?

Dla kontrastu. Kontrasty bywają różne, nie tylko powodowane światłem czy kolorami. Niezwykle ważny jest też kontrast tego co jest ostre w stosunku do tego co ostre nie jest. Dla wielu udanych zdjęć kontrast ostre-nieostre może być kontrastem najważniejszym, pod warunkiem że nieostre partie obrazu stanowią jego wartość dodaną. Nie mogą zepsuć zdjęcia, a przeciwnie – powinny podnieść jego walory estetyczne. Krótko, to co jest nieostre powinno pasować do tego co jest ostre, powinno być kompozycyjnym dopełnieniem obrazu.

Trzy sikorki

W styczniu przez okno fotografuję sikory bogatki dokarmiając je słoniną. Ta zima (jak dotąd)  jest bardzo lekka, ptaki mogą zatem stosunkowo łatwo znaleźć pożywienie.  Właściwie nie powinno się ich dokarmiać, ale jeżeli już się zaczęło (zacząłem podczas kilku mroźnych dni), dokarmianie należy kontynuować aż do wiosny. Bardziej uzasadnione jest dokarmianie ptasich mięsożerców niż roślinożerców.

Z sikorkowych sesji zaprezentuję trzy zdjęcia. Jedno (1) jest podręcznikowo poprawne jeżeli chodzi o rozłożenie ostrości i nieostrości. Ostrość ustawiona na oko ptaka jest zgodna z obowiązującym u ptasiarzy kanonem. Głębia ostrości, uzyskana przy maksymalnym otwarciu teleobiektywu Panasonic 100-300 mm, też jest poprawna. Czarna czapeczka sikorki i jej cały łebek są bardzo wyraziste dzięki ich ostremu zobrazowaniu na tle miękko rozmytej ciemności świerków w górnej części obrazka.

 

m43_ostre 1

1

Portret sikorki (1) uznaję za poprawny również dlatego, że modelka pięknie się ustawiła (na to jedno ujęcie kilkanaście strzałów było zdecydowanie nietrafionych). Ale… zrobiłem zdjęcie, jakich setki czy tysiące można by pewnie znaleźć w Internecie. Bardziej zadowolony jestem ze zdjęcia (2), na którym nie głowa (nie oko) jest ostra lecz (za przeproszeniem) dupka. A zatem nie zawsze fotografujmy zgodnie z poradnikowymi zaleceniami; fotografujmy też po swojemu, dbając jednakże o estetykę zdjęcia.

m43_ostre 2

2

Na obu zdjęciach ostre jest to co powinno być ostre; jest rzeczą oczywistą, że ostre powinny być (i są) również słonina i gałąź. Reszta została maksymalnie rozmyta, może nawet za bardzo, ale nie mogłem przymknąć przysłony, bo światła było mało. No to teraz przejdźmy do zdjęcia, na którym modelka jest zdecydowanie nieostra (3).

m43_nieostre 3

 3

Robiłem zdjęcie sikorce, a ona „wyszła” nieostra? Jednak tylko w ten sposób można było zarejestrować wysiłek sikorki i dynamikę całej sceny. Najbardziej ostre są stabilne pazurki, a najmniej ostra ruchliwa głowa. Kontrast ostre-nieostre w sikorce oraz jej pozycja są kluczem do dynamiki tego zdjęcia. Tym razem ciemny pas całkowicie rozmytych świerków w tle zdaje się potęgować głębię i napięcie sfotografowanej sceny.

Tak dużo mówi/pisze się o powstawaniu zdjęć u mistrzów – najpierw w głowie rodzi się pomysł, po czym następuje realizacja zaplanowanej sceny, często dużym wysiłkiem, nieraz robiąc ustawki, nawet w fotografii przyrodniczej. Podziwiam uzyskiwane efekty. Niestety, nie planowałem żadnego z tych zdjęć – „same wyszły”. No cóż, nie jestem mistrzem; biorę co mi przyroda oferuje i tylko staram się wykorzystywać możliwości używanego sprzętu.

The following two tabs change content below.
Absolwent Politechniki Łódzkiej (1969). Praca zawodowa zakończona etatem profesora na Wydziale Farmaceutycznym UM w Łodzi. Od roku 2012 fotografujący emeryt. Ponieważ całe życie zawodowe spędziłem w murach uczelni, to teraz z aparatem fotograficznym nadrabiam przyrodnicze zaległości. Fotografowanie jest dla mnie mobilizacją do wyjścia z domu (na wsi) przed świtem w poszukiwaniu naturalnego piękna, zwłaszcza tego odnajdywanego na kolanach, Zdjęcia są czymś wtórnym; nie mniej mam za sobą kilkanaście wystaw indywidualnych i jedną wspólną z Markiem Wyszomirskim (inkluzje zwierzęce w bursztynie), która była eksponowana w kilku miejscach – Warszawa 2014, Wieluń 2014, Gdańsk 2014, Łódź 2016. W roku 2016 nowa edycja tej wystawy La vita fissata nell’ambra została też zaprezentowana w Rzymie. Mój zachwyt budzi Vincent Munier, arcymistrz kompozycji, światłocienia i minimalnego światła.

Ostatnie wpisy Aleksander (zobacz wszystkie)

Inne wpisy, które mogą cię zainteresować:

2 komentarzy na temat “Przecież to zdjęcie jest nieostre!”

  1. Adam pisze:

    Bardzo fajne to tele od panasa :)

  2. Świetny felieton 😉

napisz komentarz

Treść