Tajemniczy Panasonic – per analogiam

W dalszym ciągu nic nie mówię, ale chciałem pokazać Wam pewien obrazek, który może dać nieco do myślenia… 😉

Otóż tak wygląda Panasonic Lumix GX7 z podłączonym do niego lustrzankowym, pokaźnym obiektywem Cztery Trzecie: Olympusem Zuiko Digital ED 7–14 mm f/4,0 (przez przejściówkę DMW-MA1). Korpus bezlusterkowca wydaje się przy nim maleńki, jak zupełnie z innej bajki czy planety, prawda?

analogia1

Tak na marginesie – oba zdjęcia pochodzą z przymierzalni, o której pisałem jakiś czas temu. Warto wspomnieć, że znalazł się już w niej także Olympus OM-D E-M1, więc jak ktoś ma ochotę go sobie na różne sposoby poprzymierzać i poobracać, to hulaj dusza.

Ale czemu pokazuję te dwa obrazy? Właśnie ze względu na pewną analogię.

Może ciężko Wam będzie w to uwierzyć (mi było ciężko, choć widziałem to na własne oczy…), ale podobnie wygląda tajemniczy aparat, o którym nie wolno mi pisnąć ni słówka, gdy podłączymy do niego… Panasonicowego naleśnika 20 mm f/1,7.

No to teraz spróbujcie to sobie wyobrazić… 😉

 

The following two tabs change content below.

Inne wpisy, które mogą cię zainteresować:

15 komentarzy na temat “Tajemniczy Panasonic – per analogiam”

  1. Rudolf pisze:

    Zaraz zaraz,
    biorę do reki mój obiektyw 20mm 1.7 i w tym układzie ten aparat powinien być wielkości mniej więcej pudełka od zapałek. Dobrze kombinuję?

    • Tomek pisze:

      No jednak przesadziłeś 😉 Albo to ja przesadziłem przy tej „analogii”. Ale wrażenie jest rzeczywiście właśnie takie, jak opisałem powyżej, bez jakiegokolwiek ściemniania.

  2. PanMarecQ pisze:

    Pierwsze co mi przyszło do myśli to to ,że to będzie jakiś smartfon z mocowaniem m4/3 skoro ma mieć takie rozmiary 😛

  3. Marycja pisze:

    Budujesz to napiecie i budujesz :) Lepiej zdradziłbyś coś więcej na temat tego Panasonica :)

    • Tomek pisze:

      OK Wszystko powiem.
      To będzie aparat wykonany w technologii stealth, niewykrywalny dla radarów i ochroniarzy w muzeach, galeriach, sklepach czy na koncertach, więc wszędzie będzie można fotografować do woli.
      Średnioformatowa matryca parasolkowa 6×6 cm, rozkładająca się dopiero przed zdjęciem.
      Wbudowany wizjer oparty na krysztale górskim z Marsa, pokrywający 200% kadru.
      Tytanowo-molibdenowy korpus odporny na ogień i kwas siarkowy.
      Wyzwalanie migawki myślami (tylko do 12 metrów, upgrade firmware’u ma to podobno zmienić).
      Wbudowany statyw antygrawitacyjny.
      Uczulenie na podczerwień i nadfiolet włączane w zaawansowanych ustawieniach użytkownika.
      Specjalnie do Street Photo możliwość fotografowania zza rogu oraz aparatem trzymanym w kieszeni.
      System GPS ze zdalnym naprowadzaniem obiektywu na cel.

      Jeśli o czymś zapomniałem, to przepraszam 😉

  4. PanMarecQ pisze:

    A wifi nie ma ? :(

  5. harimata pisze:

    *oparty na krysztale górskim z Marsa* Panasonic rozumie, że faceci, którzy kupują sprzęt są z Marsa lol, a kobiety z Wenus, stąd ten Lewandowski w reklamie – żeby było na co popatrzeć :) dla każdego coś miłego :)

  6. Henke pisze:

    EVF? Yes or no? I know its supposed to be a small camera but they managed to put on in the LF1(maybe not the best but who cares) so why not it this? 😉

napisz komentarz

Treść