Olympus 40-150 f/2.8 – moje pierwsze wrażenia

Podczas odbywającego się w ostatni weekend, w Łochowie, Festiwalu Optycznym, miałem okazję podpiąć do swojego aparatu obiektyw M.ZUIKO DIGITAL ED 40-150mm 1:2.8 PRO.

Obiektyw nie zaskoczył mnie ani wielkością ani szybkością AF. Tego się spodziewałem.  Zaskoczył mnie ostrością, małą aberacją i dobrym kontrastem. Ale po kolei.

Budowa zewnętrzna

Obudowa wygląda solidnie.  Nie jest to pancernik, którym  możemy wbijać gwoździe, ale na pewno nie rozleci się przy pierwszym, przypadkowym kontakcie z krawędzią stoły czy framugą drzwi. Tak jak wszystkie obiektywy z serii pro 40-150 jest uszczelniany. Nie musimy się martwić o padający deszcz, czy przypadkowe ochlapanie wodą.

Pierścień zoomu (pierwszy w kolejności od mocowania) jest szeroki i chodzi z należytym oporem.

Pierścień ustawiania ostrości jest znacząco mniejszy.  W moim odczuciu trochę za mały.  Pomijając wielkość, pracuje płynnie i umożliwia dokładne ostrzenie/doostrzanie ręczne.

Na obudowie znalazł się również, znany już z poprzednich obiektywów, przycisk  L-Fn.

 

Wymiary

79,4 mm średnicy

160 mm długości (bez osłony przeciwłonecznej)

średnica fitra 72mm

waga 760 g (880 g z mocowaniem statywowym).

Do wagi należałoby jeszcze dodać telekonwerter MC-14 (105 g).  W tej chwili jest on kompatybilny tylko z 40-150,  a w przyszłości jeszcze z 300mm f/4.

 

porownanie

Od lewej:

Panasonic 35-100 2.8, Olympus 40-150 2.8 + MC  14,  Olympus 50-200 2.8-3.5 ver.I + MMF2

Co tutaj dużo pisać.  Mały nie jest.  Stary Olympus 50-200 jest nawet trochę krótszy (w wersji złożonej i bez osłony przeciwsłonecznej).  Panasonic 35-100, jak widać, to już zupełnie inna kategoria wagowa.

 

Autofokus

Obiektyw testowałem na  E-M1 bez dodatkowego gripa.

Jest szybko. Nie jestem w stanie wskazać, czy jest szybciej niż w Panasonicu 35-100. Na pewno jest to jedno z najszybszych szkieł w systemie.  Po podłączeniu telekonwertera MC-14 autofokus nie zwalnia.  Przynajmniej ja takiego efektu nie zauważyłem. To wielki plus tej konstrukcji.

 

 Ostrość, bokeh itp.

Obiektyw, podobnie jak M.Zuiko 75mm f/1.8, posiada 9 listkową przysłonę. To zapewnia nam ładne rozmycie.

Z kolei dopracowana konstrukcja optyczna zapewnia nam  świetną ostrość.  Jest lepiej niż dobrze.

Bez tabelek i wykresów. Kilka fotek poglądowych, wraz z wycinkami 1:1. Wszystkie zdjęcia to jpeg prosto z puszki.

 

 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

95mm  f/2.8  1/60s  ISO200

wycinek 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 


 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

150mm  f/2.8  1/125   ISO200

3 wycinki 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 


 OLYMPUS DIGITAL CAMERA

150mm  f/2.8  1/320s  ISO640

wycinek 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

40mm  f/2.8  1/200s  ISO200

wycinki  1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

150mm  f/2.8  1/200  ISO320

wycinek 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

40mm  f/2.8   1/200s  ISO125

wycinki 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

150mm  f/2.8  1/200s  ISO200

wycinek 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

150mm  f/2.8  1/200s  ISO320

wycinek 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

150mm  f/2.8  1/160s  ISO200

wycinek 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

150mm   f/2.8   1/200s   ISO250

wycinek 1:1

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

The following two tabs change content below.

Bartosz Niezgódka

Ostatnie wpisy Bartosz Niezgódka (zobacz wszystkie)

Inne wpisy, które mogą cię zainteresować:

3 komentarzy na temat “Olympus 40-150 f/2.8 – moje pierwsze wrażenia”

  1. Aleksander pisze:

    Piękne obrazowanie. Ostrość, detaliczność na najwyższym poziomie, nawet dla 150 mm jest O.K. Szkło marzenie, tylko że cena dzisiaj ponad 6000 zł, to już nie należy do tych wymarzonych. Marzyło mi się panasonikowe 35-100 mm, ale teraz jego miejsce zajmuje olkowe 40-150 mm. No i czekam na 300mm f/4. Wtedy będzie dopiero dylemat. :)
    Olympus umie robić bardzo dobre szkła, wiemy to od dawna. To jest trochę duże, ale wybaczam, bo fotografuję wyłącznie ze statywu. Waży tyle ile powinien – plastikowy.

    Pytanie odnośnie telekonwertera, bo w podpisach nie widzę przykładów. Następuje pogorszenie obrazowania, czy nadaj jest dobrze?

    • Bartosz Niezgódka pisze:

      Mała ilość czasu i kiepska pogoda. Niestety nie zrobiłem rozsądnych fotek testowych z telekonwerterem i bez (np. taka sama ogniskowa, taka sama przysłona).
      Jest drobna utrata ostrości, ale niewielka. 150mm + MC14 daje ostrzejszy obrazek niż stare 50-200 na długim końcu.

      Swoją drogą cena z MC14 to już ponad 7tys.
      Posiadając stare 50-200 (zakres bardziej mi się podoba) czekam na zapowiadane 300 f/4.

  2. Adam pisze:

    Cena niestety zaporowa…

napisz komentarz

Treść