„Nowy” Tamron 14–150 mm dla Mikro Cztery Trzecie!

C001_stage_small

Nowy zoom Tamrona jest niemal identyczny w stosunku do modelu zapowiadanego wcześniej, który jednak nigdy nie wszedł do sprzedaży. Jedyna różnica to pozbawienie go stabilizacji optycznej. Tamron zresztą bynajmniej nie kryje się z tym podobieństwem (to zbyt łagodne słowo…) – obiektyw ma tę samą nazwę kodową i wygląda w zasadzie identycznie. Jedyne, czego zabrakło na korpusie w stosunku do prototypu, to litery VC, oznaczające stabilizację optyczną. Minimalnie zmieniły się też wymiary obiektywu i jego budowa wewnętrzna (inne rodzaje szkła).

photo02

Obiektyw sprzedawany będzie w dwóch wersjach kolorystycznych:
srebrno-czarnej i czarnej.

Historia tego obiektywu jest zatem nieco zagmatwana. Po jego hucznej zapowiedzi nastała długa cisza, poprzedzana tylko przeciekami dotyczącymi bardzo wysokiej (ale niepotwierdzonej) ceny, zaś później mówiącymi właśnie o tym, że Tamron zrezygnował z wprowadzenia do seryjnej produkcji i sprzedaży zoomu 14–150 mm f/3,5–5,8 Di III VC. Co ciekawe, już wtedy mówiło się, że powodem wycofania się japońskiego producenta była właśnie… stabilizacja optyczna. Ten element zupełnie nie przydaje się w przypadku aparatów Olympusa, który wykorzystuje technologię stabilizacji matrycy, zaś model Lumix GX7 pokazał, że również Panasonic zaczyna dążyć w tym kierunku. W tym kontekście literki VC na obiektywie rzeczywiście wydawały się ekstrawaganckim dodatkiem, niepotrzebnie zwiększającym koszty produkcji i komplikującym budowę obiektywu. Projekt został więc zawieszony i… było czego żałować. Jak pokazały pierwsze wrażenia z jego użytkowania – obiektyw Tamrona niesamowicie szybko ustawiał ostrość.

photo04

Ale teraz Tamron wrócił do tego obiektywu! Wygląda tak samo, nazywa się niemal tak samo – i w nazwie i na obudowie zabrakło po prostu liter VC (Vibration Compensation), informujących o systemie stabilizacji optycznej obiektywu. Nowy zoom nosi po prostu oznaczenie  14–150 mm f/3,5–5,8 Di III.

Tak jak w przypadku wersji VC, ustawianie ostrości odbywa się za pomocą cichego silnika krokowego, działającego bezgłośnie i szybko (również w czasie rejestracji wideo). Na jego budowę wewnętrzną składa się 17 elementów ułożonych w 13 grupach, w tym soczewka wykonana ze szkła LD oraz dwie ze szkła AD.

Tamron-14-150-Di-III-_C001__Blk-_-Silver_LG - Kopia

Dane techniczne:

  • nazwa: Tamron 14–150 mm f/3,5–5,8 Di III
  • nazwa kodowa: C001
  • ogniskowe rzeczywiste: 14–150 mm
  • ogniskowe efektywne: 28–300 mm
  • kąty widzenia obiektywu: b.d.
  • maksymalny otwór przysłony: f/3,5–5,8
  • minimalny otwór przysłony: f/22
  • liczba listków przysłony: 7 (zaokrąglone)
  • budowa (elementy/grupy): 17 / 13
    (w tym 1 soczewka LD o niskiej dyspersji, 2 soczewki AD o anomalnej dyspersji i 3 soczewki asferyczne)
  • powłoki antyodblaskowe: b.d.
  • stabilizacja optyczna: nie
  • średnica mocowania filtra: 52 mm
  • ustawianie ostrości: automatyczne (liniowy silnik krokowy)
  • minimalna odległość ustawiania ostrości: 50 cm
  • maksymalne powiększenie: 0,26x
  • maksymalna skala odwzorowania: 1:3,8
  • główny materiał korpusu: b.d.
  • uszczelnienia: nie
  • wymiary: 64 mm (średnica)×80mm
  • waga: 280 g
  • w zestawie: tulipanowa osłona przeciwodblaskowa
  • akcesoria opcjonalne: b.d.
  • dostępne mocowania: Mikro Cztery Trzecie
  • cena sugerowana na świecie: 589 dolarów 

Jest jeszcze jedna, podstawowa różnica między wersją VC, a pokazanym właśnie zoomem pozbawionym stabilizacji optycznej. Ta nowa, uboższa wersja wejdzie do sprzedaży! Co więcej, nastąpi to całkiem niedługo – 26 czerwca tego roku!

Źródełko: tamron.co.jp

The following two tabs change content below.

Inne wpisy, które mogą cię zainteresować:

6 komentarzy na temat “„Nowy” Tamron 14–150 mm dla Mikro Cztery Trzecie!”

  1. Janusz pisze:

    Taniocha ! W stosunku do Tamron 18-200 /3.5-6.3 Di II z bagnetem Nikon F, to jak za darmo. Tylko ciut powyżej 1000 zł różnicy.

  2. Paweł pisze:

    589$ to w Europie pewnie ok 580€ czyli cena podobna do Panasonica 14-140 ze stablizacją.

  3. Janusz pisze:

    Widzę, że nawet Tomek zaniemówił. Bo jak tu dalej udowadniać taniość m4/3 kiedy stosunek cen bardzo podobnych szkieł jednego producenta jest 3:1 na korzyść aps-c. Przecież koszty produkcji Tamron 14–150 mm f/3,5–5,8 Di III nie są 3x wyższe niż Tamron AF 18-200 mm f/3.5-6.3 XR Di-II LD Aspherical. W takie bajki to nawet ja nie uwierzę.
    Czasem czytam blogi fotografów i dziennikarzy krajowych oraz zagranicznych, wszyscy mają te same wnioski: system całkiem fajny ale ceny nie do zaakceptowania.
    Chyba m4/3 strzela sobie w kolano, kolejny raz.

    • Tomek pisze:

      Ech… 😉 Nie rozumiem tej ceny, ale w każdym razie nie ma czegoś takiego jak „organizacja Mikro Cztery Trzecie”, która wspólnie ustala ceny. To decyzja Tamrona i mogę się co najwyżej domyślać, że liczą na niezbyt wysoką sprzedaż (bo kategoria spacerzoomów jest w M43 mocno obstawiona). Więc żeby się to w ogóle kalkulowało, cenę dali wysoką.
      Inna sprawa, że gdyby dali ją niską/bardzo niską, to może obrót sprawiłby, że zarobiliby więcej. Tylko że z tym dużym obrotem jest innym problem – to się systematycznie zmienia, ale nadal jest tak, że użytkownicy bezlusterkowców kupują mniej dodatkowych obiektywów, niż użytkownicy lustrzanek.

napisz komentarz

Treść